Jaka jest współczesna kobieta?

Kobiety mają przekorną naturę. Nie jest to ani stwierdzenie nowe, ani rewolucyjne. Powszechnie znane utarte frazesy, funkcjonujące od dziesiątek lat, idealnie podkreślają nasze skłonności do bycia trudnymi. Ten zgrabny eufemizm bynajmniej nie jest ciosem w szeroko pojmowaną siłę kobiecości, bo przecież oczywiste jest, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. Ten osobliwy komplement, który wygłosił dawno temu dumny zapewne ze swej kobiety mężczyzna ukazuje idealnie, że my kobiety stworzone jesteśmy do zadań specjalnych. Mało który mężczyzna zdaje sobie bowiem sprawę, że jego kobieta jest tak naprawdę cyborgiem. W dodatku jest to cyborg doskonały, gdyż opleciony doskonałą cielesną powłoką, mówiący i zachowujący się jak człowiek. Do tego obdarzony zdolnościami nadprzyrodzonymi. Jak inaczej nazwać zdolność robienia kilku (trzech, czterech a nawet i pięciu) czynności na raz, zachowując przy tym nienaganne oblicze i nieskazitelny uśmiech? Jednoczesne pranie, sprzątanie, gotowanie i niańczenie potomstwa jest dla przeciętnej kobiety codzienną rutyną, dla mężczyzny zaś – wyprawą na Mont Blanc. Nie bez powodu więc, to my kobiety byłyśmy od zawsze strażniczkami ogniska domowego, podczas gdy samcowi zlecano „jedynie” zdobycie pożywienia. Jednak z biegiem lat, urzędująca zazwyczaj w zaciszu domowym, pełna energii i zapału do działania kobieta, zaczęła odczuwać nudę. Opanowawszy niańczenie do perfekcji zapragnęła czegoś więcej. Pomyślała o emancypacji, a że naturę miała przekorną i była uparta – udało jej się. W zdominowanym przez mężczyzn świecie, uzyskała prawa wyborcze. I mimo, że miało to miejsce po wielu latach walk, dopiero w 1869 roku, zapoczątkowało serię zdarzeń, dzięki którym kobieta mogła sama decydować o sobie. Współczesne kobiety pną się zuchwale po społecznej drabinie z uśmiechem, nie zważając na przeszkody. Łagodzą obyczaje w męskim korporacyjnych świecie, z powodzeniem zarządzają zespołem a nawet budują drogi i mosty. Wnoszą powiew świeżości, uzdatniają męskie środowisko i doskonale sprawdzają się w roli negocjatorów, bez wahania używając walorów cielesnych w przypadku spraw beznadziejnych. Po powrocie z pracy natomiast zrzucają służbową maskę i w mgnieniu oka rozpalają domowe ognisko i stoją na straży miłości. Jak mówił Józef Bułatowicz, proza dnia, to kobieca poezja. Takie właśnie są współczesne kobiety. Idealnie łączą w sobie romantyzm z pragmatyzmem, upór z łagodnością i siłę z delikatnością. Ta przekorna mieszanka jest tyleż fascynująca co godna podziwu.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

KOMENTARZE

Wypowiedz się na ten temat